28 cze 2012

Pure Skin

(uwielbiam moment, kiedy w błogiej nieświadomości piszę notkę i nagle zupełnie niespodziewanie wyłącza mi się internet... uczucie nie do opisania, musiałam mocno się powstrzymać, by nie rozwalić klawiatury. nauczka na przyszłość - zawsze należy skopiować napisany tekst. zacznę zatem jeszcze raz...)

już kiedyś pojawił się tu post dotyczący kosmetyków, których używam do codziennego makijażu, a w związku z licznymi pytaniami odnośnie tego, jak i czym pielęgnuję twarz, postanowiłam zrobić o tym oddzielnego posta.  mam nadzieję, że ciekawość zainteresowanych będzie zaspokojona. 
nie należę do osób, które przywiązują dużą wagę do tak przyziemnych spraw jak choćby nawet codzienna pielęgnacja twarzy, stąd często mam problem z wypryskami i wągrami. jak już kiedyś wspominałam, mam tłusty typ cery, więc kosmetyki, których teoretycznie powinnam używać (a używam tylko wówczas, gdy sobie o nich przypomnę - czyt. bardzo rzadko) mają działanie matujące. 
wszystkie produkty, które pokażę, pochodzą z serii Pure Skin, firmy Oriflame (cóż za niespodzianka, prawda?!).

* * * 


żel do mycia twarzy do cery tłustej - jest naprawdę genialny, skóra po jego zastosowaniu jest gładka i miękka jak pupa niemowlaka, w dodatku ma przyjemny zapach i jest bardzo wydajny. zdecydowanie dobrze spełnia swoją funkcję :) 



oczyszczająca maseczka ściągająca pory - mając ją na twarzy niemalże czuję, jak moja skóra się napina, po jej zmyciu buźka tak jak po użyciu poprzedniego produktu, jest również gładka i co najważniejsze - nie błyszczy się. 


krem matujący - uwielbiam go, o czym świadczy częstotliwość z jaką po niego sięgam, super matuje, już po chwili od nałożenia skóra przestaje się błyszczeć - polecam wszystkim tym, którzy tak jak ja borykają się z problemem świecenia jak latarnia morska. 


żel wysuszający wypryski - jego działanie potwierdza lekkie pieczenie w miejscu, w którym się go nałoży. również bardzo dobrze spełnia swą rolę. 




następnym razem pokażę wam moją kolekcję maseł do ciała, 
tymczasem uciekam czytać książkę, miłego dnia!



5 komentarzy:

  1. Doskonale znam to uczucie gdy pracujesz nad czymś, a tu się usunie.. -,-. Czekam na posty z outfitami :D jesteś mega pomarańczą! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. mam pytanie, czy te kosmetyki są dostępne w sieci rossman lub natura ?

    OdpowiedzUsuń
  3. mam pytanie. nie używasz żadnego tonika po tym żelu? a polecasz ten żel z pure skin z oriflame? używałaś? który lepszy? http://pl.oriflame.com/products/product-detail.jhtml?prodCode=20194

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze! ;)