13 lut 2016

Smoky eyes make up - step by step




Hej wszystkim!
Jak mija Wasza sobota? Ja przyznam szczerze, że czuję się bardzo senna i chyba za chwilę wskoczę pod kołderkę. Zabiorę ze sobą książkę i kubek z ciepłą herbatą... tak, to plan niemalże idealny! 

Jednak wcześniej mam coś dla Was. Zmobilizowałam się dziś do wykonania zdjęć makijażu, tym razem będzie to nieco mocniejsza wersja. Propozycja ta sprawdzi się na imprezę, a dla odważnych nawet i na jutrzejsze Walentynki. Ja taki makijaż najczęściej wykonuję na sesje zdjęciowe, bardzo lubię mieć mocno podkreślone oko!

Przejdźmy zatem do tego, jak wykonać taki makijaż krok po kroku!

* * * 

Makijaż rozpoczynam nałożeniem na twarz kremu z La Roche Posay Effaclar Duo +, a po jego wchłonięciu się nowość z poprzedniego wpisu, czyli bazę pod makijaż z Kobo (Smooth Make-Up Base).


Na powieki natomiast wklepuję bazę pod cienie, również firmy Kobo (Eyeshadow Base).



Z racji tego, że makijaż oka jaki będę wykonywać jest dość mocny i nie chcę aby cienie zbyt bardzo osypywały mi się na wcześniej nałożone produkty - najpierw zajmę się oczami, a twarz pozostawię "czystą". 




Ponadto chciałam w dzisiejszym makijażu wykorzystać możliwie jak najwięcej kolorów z palety Zoevy "Smoky". 




Muszę przyznać, że jestem zadowolona, bo udało mi się w tym makijażu użyć praktycznie wszystkie kolory zawarte w palecie, oprócz połyskującej, zgniłej zieleni o nazwie: "Dark Edge".



Zaczynam standardowo od nałożenia na powieki najjaśniejszego, matowego cienia "Relieve the Moon" w celu wyrównania kolorytu powieki i stworzenia bazy pod kolejne cienie.
Jasny cień nakładam na całą powiekę, aż pod łuk brwiowy.


W tym celu używam pędzelka z Hakuro H70.


Kolejnym krokiem jest narysowanie "kresek", które posłużą mi jako linie wyznaczające miejsce, do którego mogę nałożyć cienie. 


Wygląda to mniej więcej tak:


Użyłam w tym celu cienia "Sweet Smell" 
i skośnego pędzelka z Hakuro H85.
Jednak jeśli macie przy sobie zwykłe, cienkie plastry to równie dobrze możecie przykleić je wzdłuż powieki i to one będą wyznaczać Wam miejsce, do którego możecie nałożyć cień. 


Gdy mam tak stworzone "granice", sięgam po pędzelek Hakuro H80 i mieszam ze sobą kilka cieni, 
mianowicie:  "Dust & Memories", "Sleep to Dream" i wspomniany wcześniej "Sweet Smell".


Taką mieszankę nakładam głównie w zewnętrzny kącik i miejsce powyżej, tworząc coś na kształt litery V.


Zjeżdżam też lekko na dolną powiekę i łączę cienie na górze i na dole.




Ten moment malowania jest dość czasochłonny, wymaga dokładania kilku warstw i rozcierania ich, aż do momentu uzyskania zadowalającego efektu. 

Gdy mam na oczach coś takiego:


Sięgam po pędzelek z Essence i znów mieszam ze sobą kolorki, tym razem "Smoky Wishes" w pięknym odcieniu wpadającym w bordo, z ciemnym, czekoladowym: "Ashes Awake"


Tą mieszanką pogłębiam efekt:


Nie zapominam o dolnej powiece i tu także dokładam połączenia tych dwóch kolorów.


Gdy uzyskuję coś takiego, mogę zabrać się za dolną powiekę. 


Sięgam po mały pędzelek z zestawu, który zamówiłam z SheIn 
i nabieram nim głęboki, fioletowy cień "Elegant Chaos". 
Aplikuję go na dolną powiekę, a później by uzyskać ładne przejście między kolorami dokładam trochę także na górną powiekę. 


Zależy mi, aby uzyskać taki efekt:


W międzyczasie oczywiście wszystko rozcieram. Rozcieranie to podstawa i warto o nim pamiętać, aby uzyskać płynne przejście kolorów. 

Do rozcierania używam pędzla Hakuro H77.



Kolejnym krokiem będzie rozświetlenie centralnej części powieki i wewnętrznego kącika.
W tym celu używam cienia "Soul Searching" i płaskiego pędzla również z zestawu z SheIn. 




Aby zagęścić trochę linię rzęs, używam czarnego cienia "Real Light" i skośnego pędzla Hakuro H85. 
Rysuję delikatne kreski tuż przy linii rzęs, zależy mi aby ten efekt był subtelny. 

Na tym etapie pracę z cieniami uważam za zakończoną!

Następnie sięgam po tusz do rzęs z My Secret 3 in 1 Mascara i dokładnie tuszuję rzęsy. 



Nieskromnie stwierdzam, że jestem bardzo zadowolona z tego, jak wyszedł mi makijaż oka!



Teraz czas zająć się twarzą i zakryciem tego, co niestety pojawiło się na moich policzkach. 




Obecnie podczas wykonywania makijażu mieszam ze sobą dwa podkłady, mianowicie:
L'oreal Infallible 24H- Matte w odcieniu 11 Vanilla ze wspomnianym w poprzednim wpisie Catrice All Matt Plus w odcieniu 010 Light Beige. Lubię połączenie tych kolorów, bo Catrice wpada w żółte tony, zaś L'oreal w różowe - połączenie bardzo mi odpowiada i równie dobrze się sprawdza. 



Produkty nakładam zwilżoną gąbeczką (nie jest to niestety prawdziwy Beauty Blender, a jakiś tańszy zamiennik, już nie pamiętam z jakiej firmy, wybaczcie!). 



Produkty dokładnie wklepuję w skórę, dzięki czemu mam pewność, że nie będę mieć na twarzy żadnych smug.


Nie zapominam oczywiście o zakryciu cieni pod oczami, używam w tym celu swojego dobrego przyjaciela: korektora z Maybelline Affinitone. Zwykle również wklepuję go gąbeczką, jednak teraz nie chcąc zniszczyć cieniowania na dolnej powiece, bardzo dokładnie nakładam go pędzlem z SheIn.


Efekt początkowo wydaje się być zbyt żółty, ale uwierzcie - w rzeczywistości nie wyglądało to tak "źle" :)


Aby utrwalić efekt sięgam po prasowany, transparentny puder z Kobo (Transparent Matt Powder)
i duży pędzel również z zestawu SheIn (muszę przyznać, że pędzle do twarzy sprawdzają mi się niesamowicie i są warte polecenia!). 


Produkt delikatnie "wciskam" w skórę, co pozwoli uzyskać trwalszy efekt.



Następny krok to oczywiście bronzer i moja najnowsza perełka - produkt z The Balm - Bahama Mama jest rewelacyjny!


Uwielbiam w nim naprawdę wszystko i już nie mogę się doczekać, aż moja kolekcja produktów tej firmy się powiększy... Kolejną perełką, na którą poluję jest oczywiście sławna Mary Lou Manizer!

Bronzer aplikuję dużym, półkolistym pędzlem. 




Następnie czas na róż i tym razem zdecydowałam się na kuleczki z Oriflame, które nakładam pędzlem z SheIn. 




W międzyczasie zaznaczyłam również kości policzkowe swoim zmasakrowanym, ale wciąż ulubionym rozświetlaczem z Wibo (Diamond Illuminator)




Rzecz jasna nie mogę zapomnieć o brwiach, które są wykończeniem każdego makijażu.

Do ich podkreślenia używam kolejnego ulubieńca, którego doskonale znacie, czyli 
Eyebrow Filler Perfecing & Shaping Gel marki Catrice. 


W międzyczasie przypomniałam sobie o zaznaczeniu linii wodnej beżową kredką 
z My Secret (Satin Touch Kohl), która dodatkowo "otworzyła" oko. 


Na koniec zaaplikowałam na usta konturówkę marki Smart Girl Get More w odcieniu 02 Nude Beige...


i na tym zakończyłam makijaż!!


Nie wiem jak Wy, ale ja jestem naprawdę zadowolona z efektu!!!



Czuję się bardzo kobieca w takim makijażu oka i chociaż zdaję sobie sprawę, że nie nadaje się on do noszenia na co dzień, to przecież zawsze można zrobić wyjątek i pomalować się trochę mocniej nawet i bez specjalnej okazji. 


Zdaję sobie sprawę, że do tak mocnego makijażu oka najlepiej sprawdziłyby się sztuczne rzęsy i miałam wielką ochotę takie przykleić, ale wciąż nie posiadam ich w swojej kosmetyczce. 
Chyba najwyższa pora to zmienić!









Koniecznie dajcie znać w komentarzach jak podoba Wam się taka propozycja makijażu. 


Tymczasem zmykam pod kołderkę, bo herbata już stygnie!

Całusy,
xoxo




20 komentarzy:

  1. Na prawdę niesamowity makijaż! Chyba najbardziej mi się podoba z wszystkich tych, które pokazywałaś :* zdolniacha z Ciebie!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Strasznie duzo tego wszystkiego...

      Usuń
    2. Taka specyfika makijaży typu smoky eyes :)
      Raczej oczywistym jest, że przy mocnym makijażu używa się większej ilości produktów, wspominałam o tym na samym początku, dlatego nie rozumiem tego...zdziwienia? :)

      Usuń
  3. Genialny makijaż! Masz talent, widać od razu, że artystka :D I jak Ci zazdroszczę tych zielonych kocich oczu! I te włosy.. pasują Ci idealnie! - kolejna rzecz do pozazdroszczenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej ileż miłych słów! naprawdę mi miło, dziękuję! :* a zazdrościć nie ma co, bo każdy z nas ma w sobie coś wyjątkowego!

      Usuń
  4. Brawo :) super makijaz:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowny makijaż :) Zdolna z Ciebie bestia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło czytać takie słowa, dziękuję!

      Usuń
  6. Wyszedł Ci naprawdę super, zdolniacha! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ranyyyy! Ja jak bym chciała tak się umieć umalowac:o cudo!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyszedł Ci przecudnie ten makijaż! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze! ;)