17 lis 2014

Never gonna change


Hej misiaczki!
Dziś mam dla Was duuuużo zdjęć z jesiennej sesji z moją kochaną Ulą!
Oczywiście, żeby tradycji stało się zadość - pogoda podczas mojego wyjazdu do Warszawy jak zwykle zawiodła... było przeraźliwie zimno, a nad głowami wisiały stalowo-szare chmury. Jednak nie dałyśmy za wygraną i mimo samych przeciwności - zrobiłyśmy prawidziwie jesienne ujęcia, które mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu.

Za zdjęcia dziękuję oczywiście mojej niezawodnej Uli (już za Tobą tęsknie!),
a za piękny makijaż zdolnej Adzie :*

* * * 



Idzie jesień, będzie psychicznie trudniej.



Jesień zbliża się wielkimi krokami. Czuję jej delikatny zapach w powietrzu, dostrzegam jej obecność w pożółkłych liściach. I ten wiatr, który muskając nagą skórę przyprawia o dreszcz. Jednak dopiero kiedy spoglądam w lustro i patrzę w swoje oczy, jestem pewna, że przyszedł jej czas. Zbyt dużo smutku odbija się w źrenicach... 
(tekst mojego autorstwa)




(sweterek Zara, komin New Yorker)




Dobrze, że jesteś,
bo wczoraj znowu bolało mnie serce,
a ciągle nie mam pomysłu na życie. 

Musisz mi pomóc, bo od szesnastu dni pada deszcz
i życie powoli zaczyna mi się rozmywać... 



w takie dni
jak ten smutny
październikowy
każda moja myśl
ucieka do Ciebie
otulona wspomnieniami
marznę 
zapominając
co to sen
patrząc
w martwy punkt
gdzieś na suficie
to nie tak
miało być

(buty - deezee)




Wstałem i nie wiem, co mógłbym zrobić.
Chyba tylko herbatę. 


Jesień przyszła. Rozgościła się w sercu, nie pytając nikogo o zdanie. Zdjęła buty, płaszcz powiesiła na wieszaku. Teraz siedzi naprzeciw mnie w wiklinowym fotelu i w jej oczach dostrzegam wszystkie przeszłe dni. Wspomnienia wirują wokół mnie niczym spadające z drzew liście. Patrzę pod nogi, by przypadkiem żadnego nie rozdeptać, nie zniszczyć. Ona patrzy tymi zimnymi oczami i czuję chłód, który rozlewa się w moim sercu. Witaj, jesieni. 
(tekst mojego autorstwa)



"Taki czarny jest ten listopad, taki zimny, taki obolały od deszczu, od wspomnień, od mokrych rękawiczek - aż strach. Gdybym była listopadem, to rada bym się otrząsnąć z mojej listopadowej doli. Błąkałabym się po uliczkach czarnych jak jary i błagałabym Pana Boga, żeby zmienił zapisy. Ale może on - ten listopad - tak właśnie się błąka, tak się obija i tak szlocha rozpaczliwie; 'O Boże, Boże spraw żebym już nie był listopadem, żeby mi nie było tak ciemno wieczorem i tak mglisto nad ranem, i żeby nie bolały mnie wszystkie liście i żeby nie dokuczał mi reumatyzm miłości! Też bym tak chciał, jak kwiecień pobiec do różowego sadu, albo jak lipiec - wyskoczyć na plażę pełną piłek...' Tak on sobie płacze ten listopad niewysłuchany. Ta beksa."




Nie wiem, która to już herbata dzisiejszego dnia. Chyba przestałam je już liczyć. Bezwiednie n
nastawiam wodę, sięgam do szafki, wyciągam kolejną torebkę, którą wrzucam do największego kubka, jaki mam w domu. Siadam na krześle, podciągam nogi pod brodę. Kulę sie w sobie. Znów przed oczami stają mi obrazy, których najchętniej pozbyłabym się na zawsze. Jednak one uparcie wracają, akurat wtedy, kiedy wydawało mi się, że już zamiotłam je pod dywan. Teraz bezczelnie szczerzą zęby w usmiechu, drwią ze mnie, z mojej naiwności. "Myślałaś, że tak łatwo się nas pozbędziesz?!". I nagle czuję to wszystko tak wyraźnie jak wtedy, kiedy ważniejsze były emocje, które przesłoniły każdą racjonalną przesłankę. Nie odrywając wzroku od ściany przygryzam wargi, tak mocno, aż poczuję w ustach smak krwi. Może ten masochizm jest pewną formą kary, sama już nie wiem. Siedzę i gapię się w ścianę, zupełnie tak, jakbym liczyła, że to właśnie ona rozwiąże wszystkie moje problemy. Lecz ściana jest niewzruszona, odpowiada mi bezlitosnym milczeniem. A ja coraz mocniej wgryzam się w ciepłe wargi. Zaciskam pięści, wbijam paznokcie w skórę. Przecież obiecałaś sobie już nigdy więcej nie płakać. Nigdy więcej nie przypominać sobie tego momentu. Więcz dlaczego, do cholery, teraz siedzisz nad tym kubkiem zimnej już herbaty i zalewasz się łzami?!
(tekst mojego autorstwa) 



Bo ona tak naprawdę chciała tylko pić i tęsknić. I umrzeć też czasami chciała. Najlepiej na atak wspomnień."

~ Janusz Leon Wiśniewski



"To, co robię, nie musi mieć sensu dla nikogo poza mną. Na tym polega piękno szaleństwa."

~ Rachel Hawthorne








"Pragnęłam jesieni. Odeszły na szczęście w przeszłość te dni, kiedy sponiewierana przez lato, wybatożona słonecznymi promieniami wyglądałam jesieni w napięciu. Wielbię tę piekność, rudą jak muza z międzywojnia, wystrojoną w brązy i żółcie, których pozbywa się sukcesywnie, by stanąć przede mną naga i zapłakana. Nieprzeciętnie skłonna do nagłych wzruszeń, mogę ronić łzy incognito, pozwalając im mieszać się z deszczem. Mogę z moich kształtów uczynić zagadkę dla świata, chowając je pod obszernym paltem. Mogę, patrząc na wirujące liście, popaść w swoisty stupor, który da nadaktywnemu umysłowi chwilę wytchnienia. W razie ekstremalnego napięcia mogę się osunąć w inspirowaną późnojesiennym krajobrazem depresję. Kocham jesień, a ta miłość sprawia, że pięknieję."







Czasem Cię widzę, lecz wyciągniętymi rękoma dotykam tylko mojej myśli o Tobie... 







"Ludzie mówią, że depresja to jest choroba, ale to jest normalna reakcja na otaczający nas świat. Każdy wrażliwy człowiek kończy w depresji." Leszek Możdżer






O jedną nieobec­ność jest mi w życiu smutniej.­ O brak oczu i ­dłoni. O brak T­wojego oddechu ­w całym tłumie ­listopadowych n­ocy.







Przeszło mi. Jesienią spadły liście, zimą śnieg, (…) Minęło. Czasem kiedy myślę o tym co robiłem, ile dałem, żeby ją zdobyć, żeby mnie kochała, myślę o tym i jest mi wstyd.






"Nocą wszystko jest bardziej. Boli bardziej, czujesz bardziej, myślisz bardziej, umierasz bardziej. Bardziej nie masz sił."


~ Marta Kostrzyńska









"Nie chcę zabijać czasu. Chcę chwytać go mocno i odciskać swój ślad na świecie." Libba Bray – Studnia wieczności







"- Wychodzę - oznajmiam. - W razie czego wiecie, gdzie rosnę. Jestem zajęty, muszę zrzucić liście. Jesień, rozumiecie. Pełne gałęzie roboty."


Jarosław Grzędowicz "Pan Lodowego Ogrodu


16 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia, świetne cytaty. Po efektach na zdjęciach można się domyślić, że bardzo dobrze Ci się pozuje przed obiektywem Uli. :)

    Bardzo podobają mi się Twoje buty! Idealne. ;)

    Pozdrawiam, Monika xoxo. ;d

    OdpowiedzUsuń
  2. oh tak miło się czytało i oglądało... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak można zrobić tak piękne "jesienniesłoneczne" zdjęcia w tak okropną pogodę! Obie jesteście niesamowite :) A jak nie czytam zbyt często, to Twoją książkę mogłabym czytać i czytać.. :)))

    Ściskam mocno,
    www.NIECH-PANI-PATRZY.blogspot.com
    __________________________________
    + a u mnie: burgundy i szarości - odcienie sezonu, zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomarańczka modeleczka. ;) a cytaty piękne najbardziej mi się spodobał tenze studni wieczności. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Modeleczka, jakże to ironicznie brzmi :d

      Usuń
  5. Hej. Mam pytanie o butki. Zadowolona jesteś z butów? Bo się zastanawiam nad zakupem w dezee. Rozmiar dobrałaś bez problemu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo zadowolona! ja swoje kupiłam spontanicznie, akurat była promocja na deezee na ten model, kosztowały 50 zł i nie żałuję ani trochę, są ciepłe, stabilne, dobrze wykonane. W środku mają misia, więc na zimę będą w sam raz + grube skarpetki :) rozmiar wzięłam swój standardowy 36, z tym że polecam kupować buty z wkładką o 0,5 cm większą niż długość naszej właściwej, szczególnie buty na jesień zimę - do nich zakładamy zwykle grube skarpety, które muszą mieć miejsce w bucie :D

      Usuń
  6. "O jedną nieobec­ność jest mi w życiu smutniej.­ O brak oczu i ­dłoni. O brak T­wojego oddechu ­w całym tłumie ­listopadowych n­ocy."- wiesz może czyj to cytat? :)
    Świetne zdjęcia, Ty i Ula to bardzo zgrany duet! A Twoje słowa w tym poście są po prostu mistrzowskie... Jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Damien Rice napisał te słowa :) dziękuję Ci bardzo!

      Usuń
  7. nie umiem wybrać najlepszego! kawał dobrej roboty dziewczyny :D / monii

    OdpowiedzUsuń
  8. Zachwycające zdjęcia, wyszłaś wspaniale ! Skąd buty i szalik? :)
    whitepulery.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;) jakbym była czepialska to napisałabym, że w poście podałam wszystkie informacje, no ale.. buty deezee, komin New Yorker ;)

      Usuń
  9. jesteś taka śliczna
    komin cudo

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcia, taka piękna jesień, podoba mi się ten sweterek :) Tylko na niektórych zdjęciach z bliska wg mnie za duży retusz twarzy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze! ;)