19 sty 2014

Kolekcja szminek

W ostatnim czasie kilka osób prosiło mnie, żebym kiedyś pokazała na blogu swoją kolekcję szminek. Przyznam, że spodobał mi się ten pomysł i zachęcam Was do wysyłania mi propozycji odnośnie tematów, jakie chcielibyście, żebym tu poruszyła. W końcu jestem tu dla Was, więc chcę byście byli maxymalnie zadowoleni:) 

Jeśli o szminki chodzi... sama do dzisiaj nie wiedziałam, ile ich mam! Byłam w szoku, gdy okazało się, że jest ich już 15 sztuk, nie wiem kiedy moja kolekcja tak się rozrosła :D Mogę pokusić się o stwierdzenie, że szminki to moja mała obsesja. Kiedyś były to lakiery do paznokci, teraz przerzuciłam się na malowidła do ust. Najczęściej kupuję bez zastanowienia, a po powrocie do domu okazuje się, że mam już bardzo podobny kolor... Też tak macie? 
Usta to chyba jedyna część mojego ciała, z którego jestem w stu procentach zadowolona, dlatego lubię je podkreślać. Na co dzień wybieram raczej delikatne odcienie, ale na sesje zdjęciowe często sięgam po ostrzejsze kolory. 

Przejdźmy do konkretów (od razu uprzedzam, będzie bardzo dużo zdjęć mojej twarzy, jednak uznałam, że to najlepszy sposób na pokazanie koloru każdej szminki w całej okazałości)

* * * 


(Wiem, że zdjęcia wyglądają jakby były zblurowane po całości, niestety nie mam pojęcia, jak to zmienić... to już któryś raz, gdy blogspot tak zmienia wygląd zdjęć, które w folderze prezentują się zupełnie inaczej. Mam nadzieję, że wybaczycie mi ten nie do końca ode mnie zależny efekt.)


Tak wyglądają moje usta w najbardziej naturalnej odsłonie, nie podkreślałam ich niczym. 
Zazwyczaj do codziennej pielęgnacji używam balsamu z Oriflame, uwielbiam ten zapach i nawilżenie :) 


Mam obsesję na punkcie czerwonych szminek. Z racji tego, mam ich aż 4. 
Może nie zauważycie zbytniej zmiany w odcieniach, ale ciężko było to ująć na zdjęciu. 

Pierwsza czerwona szminka:
ORIFLAME, odcień BRIGHT RED


 Na ustach prezentuje się tak.

Bardzo lubię jej zapach, aplikacja też jest przyjemna, kolor utrzymuje się na ustach dość długi czas, choć wiadomo, że całego dnia w niej nie przechodzimy. Jeśli o kolor chodzi, jest to po prostu klasyczna czerwień, bardziej matowa niż połyskująca.


ORIFLAME, odcień CORAL WAVE


Jak sama nazwa wskazuje - ten odcień czerwieni wpada bardziej w koral. Również matowa, wg mnie trochę mniej trwała niż jej poprzedniczka. 



 ORIFLAME, odcień DAZZLING CHERRY


Ta szminka zdecydowanie różni się od poprzednich, głównie ze względu na połysk oraz intensywność koloru. Pewnie nie widzicie wielkiej różnicy na zdjęciu, jednak uwierzcie na słowo, odcień jest mocniejszy, oprócz tego pomadka nie jest matowa, połyskuje głównie ze względu na balsam, jaki jest dodany do szminki. Jedyne, czego w niej nie lubię to beznadziejna aplikacja... może to ja jestem łamagą, ale zawsze muszę się wiele namęczyć, by nie wyjechać poza kontur ust.


ORIFLAME, LIP IMPACT CRAYON, odcień INTENSE CHERRY



Jeśli chodzi o trwałość - ta czerwona szminka jest zdecydowanie najmocniejsza ze wszystkich, przyznam szczerze, że za każdym razem gdy jej użyję - mam później problem ze zmyciem. Jeśli o kolor chodzi - jak sama nazwa wskazuje - intensywna czerwień, wpadająca w wiśnię. Aplikacja również jest dość trudna, jednak produkt jest bardzo wydajny, wystarczy dosłownie odrobina, by pokryć kolorem całe usta. Jeśli lubicie naprawdę wyraziste odcienie - to zdecydowanie polecam Wam właśnie tę szminkę. 



Jeśli już jesteśmy przy mocniejszych kolorach, pokażę Wam zdecydowanie najciemniejszą pomadkę w mojej kolekcji. 

 WIBO, odcień 09



Kolor wpada w ciemną śliwkę, choć na ustach jest jaśniejszy. Trwałość jest zadowalająca, jak na taką cenę. Niestety nie pamiętam dokładnie, ile zapłaciłam, ale znajdziecie te szminki w każdym Rossmannie:) 



 MISS SPORTY, odcień PURPLE CRUSH 033


Ten odcień wydaje się być identyczny jak poprzedni, nad czym ubolewam, nie udało się uchwycić na zdjęciu drobinek, jakie posiada ta szminka. 


I przechodzimy do delikatniejszych odcieni.

 ORIFLAME, VERY ME, odcień ROCKSTAR PINK


Kolor początkowo wydaje się bardzo intensywny, jednak po nałożeniu na usta wygląda raczej delikatnie, nie rzuca się w oczy, natomiast jeśli chodzi o trwałość - nie mogę jeszcze ocenić, bo to mój najnowszy nabytek. 




 ORIFLAME, VERY ME odcień LIPMANIA ROCKSTAR PINK


Kolejny różowy odcień, który w opakowaniu wydaje się WOW, a po nałożeniu na usta... jest bardzo średni. Osobiście nie jestem zadowolona z tej pomadki, dlatego bardzo rzadko jej używam. Cała seria pomadek z Very Me nie przypadła mi do gustu, zdecydowanie wolę inne. 



 ORIFLAME, VERY ME NEON LIPSTICK odcień ALARMING ORANGE


Kolejnie świetnie zapowiadający się produkt i wieeeelkie rozczarowanie. Kolor wygląda na intensywny i żarówiasty, jednak po nałożeniu na usta... wygląda bardzo zwyczajnie. Ja jestem na nie, Wam także nie polecam. 



 WIBO, odcień 03



Jeśli miałabym wybrać swoją ulubioną szminkę, byłaby to zdecydowanie powyższa. Wpasowała się idealnie w mój gust, kolor jest dokładnie taki, jakiego szukałam, trwałość także bardzo dobra, aplikacja - sama przyjemność... dosłownie same plusy, polecam z całego serca!



 ORIFLAME, COLOUR DROP, odcień PEACH SENSATION


Kolejna pomadka, z której jestem baaardzo zadowolona. Zarówno pod względem koloru, jak i trwałości, aplikacji - spełnia moje oczekiwania. I niesamowicie pachnie - różami *.* Planuję kupić jeszcze jedną, tym razem może w jakimś mocniejszym odcieniu...? 



 MISS SPORTY, odcień BLUSHED AGAIN 014




I kolejny ulubieniec! Wręcz przepadam za takimi jaśniutkimi, pastelowymi kolorami, myślę, że pasują one do mojej urody, ponadto mogę używać tej pomadki na co dzień, nie tylko na wielkie wyjścia. Czuję się w niej bardzo dobrze, a o to chyba chodzi. :) 



 MISS SPORTY, odcień PEACHY KISS 052


Pomadki z Miss Sporty naprawdę miło mnie zaskoczyły. Wszystkie 3, które mam spełniają moje wymagania, dobrze się aplikują, kolor jest trwały, zapach przyjemny. Powyższą bardzo lubię, ze względu na naturalny kolor z dodatkiem połysku.


 ORIFLAME, odcień CORAL ROSE


Piękny, naturalny kolor nude. Bardzo lubię używać tej pomadki zamiennie z balsamem :)



ORIFLAME, odcień RAVISHING ROSE


Kolorek przypomina trochę brudny róż, zdecydowanie to najbardziej naturalny w mojej kolekcji, również bardzo go lubię i często używam.



 ORIFLAME, LIP SPA THERAPY

Ten produkt to bardziej balsam, niż szminka, ale pozostawia na ustach subtelną warstwę koloru. 




To by było na tyle, UFF nie sądziłam, że taki post będzie aż tak wyczerpujący.
Jakie są Wasze typy pomadek, które kolory przypadły Wam do gustu, jakie preferujecie na co dzień?
Dajcie znać, całusy :* 




 



56 komentarzy:

  1. masz naturalnie białe zęby czy je wybielasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam idealnie białych i widać to na zdjęciach :)

      Usuń
  2. naturalne zdecydowanie najlepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój chłopak stwierdził to samo:D dzięki :)

      Usuń
    2. co nie oznacza że w pozostałych jest źle oczywiście :) ładnemu we wszystkim ładnie :)

      Usuń
  3. mnie dopiero niedawny czas temu ogarnęła ogromna chęć posiadania większej ilości szminek. Na razie jednak jeszcze nic z tym nie zrobiłam ... Poluję na intensywną czerwień, która długo utrzymywałaby się na ustach, a z racji iż wcześniej rzadko je kolorowałam- to na firmach się nie znam. Aktualnie posiadam szminkę z avonu colortrend kolor melodrama i jestem zadowolona z odcienia, choć w katalogu wyglądał zupełnie inaczej, niż okazał się w rzeczywistości. Cierpię jednak na zakupoholizm pomadek ochronnych i tu serdecznie i z całego serca polecam bebe różaną i nivea lemon&olive : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o czerwień - polecam tę z Oriflame w kredce :)

      Usuń
  4. Najbardziej moją uwagę przykuły Twoje oczy, BOSKIE !
    Świetna kolekcja, w każdej Ci ślicznie, ale stawiam na te delikatniejsze odcienie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje! też wolę delikatne :) jednak fajnie czasem się "odmienić" :)

      Usuń
  5. Wibo, kolor 03 - rewelacja! Lubię takie słodkie róże na ustach :D!

    OdpowiedzUsuń
  6. spora kolekcja, ja jednak wole jasne barwy typu nude :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze nie lubiłam jak moje usta zbytnio się odróżniały i rzucały w oczy. Jednak te dwie są świetne ORIFLAME, COLOUR DROP, odcień PEACH SENSATION i MISS SPORTY, odcień BLUSHED AGAIN 014. A już w szczególności oczarowała mnie ta pierwsza, taka delikatna <3 Z czego obydwie idealnie do Ciebie pasują :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ta, której nie polecasz, z oriflame, najbardziej mi się podoba na Twoich ustach ;) fakt, nie jest intensywna, ale bardzo Ci pasuje. może na żywo wygląda to inaczej, ale na zdjęciach najbardziej mi się podoba. gdy zobaczyła, pomyślałam 'WOW', a potem przeczytałam Twoją opinię, i 'co?' :D a dodatkowo, mam nadzieję, że nie urazi Cię ta uwaga, ale niektóre szminki są bardzo niestarannie nałożone, przez co efekt końcowy jest średnio zachęcający. wiem, że to tylko do zdjęć, ale jednak nie podoba mi się większość szminek na Twoich ustach :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, przyznaje, śpieszyłam się, żeby zdążyć ze światłem, poza tym jak się zmywa raz za razem szminki z ust to każda kolejna warstwa ciężej się nakłada... :(

      Usuń
    2. rozumiem :) tak czy siak zazdroszczę Ci tak pięknych, pełnych ust. moje dwie kreseczki nie nadają się, żeby malować je szminką :c

      Usuń
    3. możesz zawsze trochę je powiększyć optycznie ;) maxineczka chyba ma u siebie na kanale taki filmik

      Usuń
  9. wielka, piękna kolekcja szminek :*

    OdpowiedzUsuń
  10. fajna kolekcja, ja nie używam szminek nie lubie ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. patrząc na te zdjęcia zauważyłam jak cudownie masz pomalowane oczy! :o
    świetna kolekcja :D

    OdpowiedzUsuń
  12. post zainspirował mnie do policzenia swojej kolekcji... :D 19 :D jestem przerażona... i ciągle myślę o nowych :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łaaał, to jesteś niezłą maniaczką! :D

      Usuń
  13. ORIFLAME, VERY ME NEON LIPSTICK odcień ALARMING ORANGE cudownie Ci w niej! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat ta, której nie lubię, haha:) dzięki!

      Usuń
  14. jak dbasz o brwi i wlosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O włosach były już trzy posty na blogu:)) a brwi maluję kredką z Oriflame i to wszystko.

      Usuń
  15. ja się pomalowałam ostatnio czerwoną szminką i zbrechałam sama z siebie haha jakbym miała takie usta jak Twoje to czemu nie, ale niestety moje się chowają :P / monii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno przesadzasz, wyślij mi zdjęcie, ja ocenie :D

      Usuń
  16. Polecam szminki z firmy KOBO i Bourjois. Jestem bardzo zadowolona z koloru i trwałości :) ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam chęć na coś z BURŻUŁA:D skoro polecasz, to może się skuszę:>

      Usuń
  17. Uwielbiam takie posty. Co ja gadam? Uwielbiam wszystkie Twoje posty. :D I tak z ciekawości - od kiedy się malujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ale miło, dziękuje! :* maluję się niestety już od czasów gimnazjum...szkoda, że nie mam zdjęć, pokazałabym Wam, jakim byłam emo - oczy zawsze na czarno kredką, na włosach tapir, śmieszne rzeczy :D

      Usuń
  18. a ja nie mam żadnej szminki u siebie, za to całą kolekcję pomadek ;p najczęściej dostaję je jako prezent hah. Cudowny post, w ogóle cudowny blog, wgl. kocham! :**
    http://alexandrinemarie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Polecam Ci szminki marki Catrice mają ciekawą gamę kolorystyczną ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Może teraz jakiś post odnośnie make-upów? :) Też byłby ciekawy, bo świetnie podkreślasz oczka kreską i fajny odcień cieni Ci powstał na powyższych zdjęciach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę zrobić taką serię: makijaż na co dzień, makijaż na wyjście.. jednak ciężko będzie mi sfotografować detale, bo niestety nie mam odpowiedniego obiektywu, 50tka nie zapewni dobrego zbliżenia. Jeśli Wam to nie przeszkadza - mogę zrobić w takiej formie zdjęciowej, jak wyżej:)

      Usuń
  21. ooo ile ich masz! ja się dorobiłam tylko dwóch, jakoś nigdy nie zwracałam uwagi na usta, ale na oczy :D
    WIBO, odcień 03 ulubiona! pięknie Ci w tym odcieniu!

    OdpowiedzUsuń
  22. Jako następna szminke polecam Rimmel od Kate Moss. Są absolutnie genialne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli polecasz to może się skuszę :)!

      Usuń
  23. Ale jesteś śliczna! Pięknie Ci w takich intensywnych kolorach ;) ja uwielbiam szminki! moim zdaniem świetne są te z rimmela, a szczególnie sygnowane nazwiskiem Kate Moss

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakich cieni używasz? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głównie z Oriflame, ale tu użyłam cieni z Miss Sporty :) mogę zrobić post o kolekcji swoich cieni, jeśli bylibyście zainteresowani :)

      Usuń
    2. oo tak :) i pokaż po kolei jak malujesz oko :)

      Usuń
    3. Mogę spróbować, ale niestety nie mam obiektywu z zoomem, nie będzie zbliżeń na oko tak jak np u Maxineczki

      Usuń
  25. Due to this reliance, businesses are reluctant
    to recognize privacy rights when an individual or
    family comes to the proper functioning of the monitor, poses difficulties before the user.
    So, for instance, gives you the opportunity to earn computer repair detroit some good money.

    However, be sure to ask if the devices is examined and if they only send
    operating devices.

    My web page :: continue reading (www.youtube.com)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kochana, zrób post o make- upie, świetnie się malujesz ! :) Jakich kosmetyków używasz? :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobię na pewno, tylko muszę się dobrze przygotować, żeby nie wyszlo na odwal :) kosmetyki głównie z Oriflame, ale różnie, cienie mam i ze Sleeka, z Miss Sporty itd:)

      Usuń
  27. Ładne szminki. Kilka z nich używałam swego czasu. Sprawdzają się ;) Teraz na urodziny zrobiłam sobie w Koszalinie makijaż permanentny ust u pani Aleksandry Góreckiej i ładnie wyglądają. Mój mąż mówi, że nawet lepiej niż malowane szminką ;p

    OdpowiedzUsuń
  28. Cześć! Mnie zupełnie niedawno ogarneła mania szminek :) i mam już w swojej kolekcji aż 6 sztuk. Jednak nie kupuję zbyt podobnych kolorów. Mnie najbardziej podobasz się w różach, ponieważ masz włosy wpadające w rudawy kolor a jak wiadomo rudy z czerwienią się kłóci.
    Co do wyglądu zdjęć na twoim blogu. Znam rozwiązanie. Jeśli jesteś zalogowana na blogu, to w nowej karcie otwierasz sobie okno z picassa web - tu nie musisz się logować - bo już jesteś zalogowana na blogspocie. Potem wystarczy tylko wyłączyć narzuconą przez picassa web album automatyczną korektę dla wszsytkich zdjęć i GOTOWE! Mam nadzieję że pomogłam i zapraszam do mnie, https://naturenaturelka.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. A i zapomniałam dodać - chyba skuszę się na wypróbowanie tych z miss sporty, ale to może jak będzie jakaś wyprzedaż w rossmanie ;) https://naturenaturelka.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze! ;)